Nie ma słów, którymi mógłbym wyrazić jak zachwyciłem się tą książką. Słabe zdanie jak na początek pierwszej recenzji, jednak jak najbardziej prawdziwe. Bo czy jestem w stanie opisać jak genialną historię, jak świetnych bohaterów i niesamowity świat wykreował pan S? Nie jestem pewien, ale bądźcie pewni, że spróbuję opisać jakie emocje wywołała we mnie ta książka, albo polegnę próbując (chociaż tak szczerze mówiąc, to ta opcja nie brzmi jakoś zachęcająco). Tak więc o czym opowiada ta książka? To wielowątkowa powieść o utraconym honorze, o marzeniach pogrzebanych przez stal i nienawiść. Historia o haniebnych czynach, którym przyświecają jak najlepsze intencje i jeszcze większe ideały. To opowieść o zabójcy, który płacze nad losem swoich ofiar, nie mogącym pogodzić się z tym, co zgotował mu los. Ale przede wszystkim są to dzieje ludzi, którzy własne marzenia i życie potrafili porzucić w imię większego dobra. Lecz już bez ogólników.
Historia, którą przyjdzie nam śledzić rozgrywa się w różnych częściach Rosharu, krainy do której ludzie zostali zesłani ze Sal Spokoju, miejsca porażki Heroldów z potężnym Spustoszeniem. Kim byli Heroldzi? Według mitów byli utożsamiani z bogami, którzy władali niegdyś potężnymi siłami, strzegącymi porządek w tejże krainie. Lecz co się z nimi stało? Dlaczego po ponad piętnastu stuleciach ludzie zaczęli zapominać o swoich obrońcach i ich ideałach? Pozwolicie, że znalezienie odpowiedzi pozostawię już wam. Właściwa akcja książki rozgrywa się w roku 1173, kiedy to przyjdzie nam poznać losy czwórki ludzi, którym możliwe, że przyjdzie zadecydować o losach całego Rosharu.
Pierwszym z nich będzie chirurg, który przez serię zdarzeń, będzie zmuszony wziąć udział w jednej z największych wojen ostatnich lat. Wojnie będącej zemstą za morderstwo króla, którego dopuściła się tajemnicza rasa Parshenów. Ale czy aby na pewno to oni stali za zamachem? Młody mężczyzna, będzie musiał znieść wiele cierpienia, by spróbować odzyskać choć odrobinę tego, co wojna mu bezlitośnie zabrała. Czy wytrzyma jej trudy, czy uda mu się wyleczyć dawne blizny?
Kolejną postacią będzie dziewczyna, którą los zmusi do opuszczenia domu, by po raz pierwszy, samemu stawić czoła światu. Trzymana pod kloszem dziewczyna, wyruszy w podróż, której celem będzie uratowanie pozycji i honoru jej rodziny. Jednak jaką przyjdzie zapłacić jej za to cenę?
Trzecim bohaterem będzie arcyksiążę, uważany przez wielu za starego, nieudolnego szaleńca, który kierując się zasadami swojego zmarłego brata, będzie próbował przywrócić wielkość i jedność swojego kraju. W zdobyciu poparcia nie pomogą mu tajemnicze wizje, które kryją dawno zapomniane tajemnice.
Ostatnim bohaterem będzie wspomniany zabójca, którego morderstwa będą miały wpływ na przyszłość owej krainy. Zabójstwa, które będą prześladować go w snach, do końca jego marnego życia.Tak z lekka prezentują się główne postacie powieści Sandersona, chociaż wątków i bohaterów "mających swoje 5 minut" w opowieści jest zdecydowanie więcej.
Następną rzeczą, na którą chciałbym zwrócić uwagę jest wykreowany przez Sandersona świat. Targana niebezpiecznymi arcyburzami, przepełniona magicznymi sprenami - duchami żywiołów - kraina zadziwia nas i zachwyca, wraz z kolejnymi miejscami, które przyjdzie nam odwiedzić. Poznamy zwierzęta i rośliny, o których nam się nigdy nie śniło. Na dokładkę odwiedzane przez nas miejsca będą interesujące i różnorodne, nie raz też ukażą fakt, o którym my ludzie niestety zapominamy - natura jest potężna i człowiekowi nigdy nie uda się nad nią zapanować.
Lecąc dalej... Język autora jest bogaty w opisy. Powiedziałbym, że jest ich dużo, jeśli nie multum. Nie ma to jednak wpływu na opowieść, która - choć nie spodziewałem się tego - mknie i powoduje, że nie możemy się od niej po prostu oderwać. Przyznam się, że nie spodziewałem się, nie wierzyłem, że książka tak obszerna (prawie 1000 stron !!!) będzie w stanie zapewnić mi nieprzerwaną, dynamiczną akcję, w której na każdym kroku będziemy przez autora zaskakiwani kolejnymi, nowymi wydarzeniami.
Kończąc mój wywód. "Droga Królów" Brandona Sandersona to książka fantasy idealna. Autor serwuje nam magiczny świat, pełen grozy, ale i piękna oraz daje nam możliwość spotkania się paletą naprawdę barwnych bohaterów. Jednych będziemy kochać, drugich nienawidzić, ale jedno jest pewne. Na pewno szybko o nich nie zapomnimy.
Ocena: 10/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz